Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kocyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kocyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 grudnia 2014

WDiC u Maknety:)

Publikuję już teraz, a jak Madzia udostępni link to się podłączę:)

1. Dzierganie:

Przy obecnym świetle nijak mi się nie udają dobre zdjęcia - tym bardziej, że są "wnętrzarskie". Jakby nie patrzeć lampa robi swoje i choć obróbką w gimpie próbuję kolory doprowadzić do jakiegoś ładu nie zawsze się to udaje. Najbardziej wiarygodne barwy to te z pierwszego zdjęcia:


A co to jest? "Kocyk" do przykrycia sporego laptopa:) Mąż nie cierpi, jak urządzenia elektroniczne mu się kurzą i przykrywał lapka paskudnym (w moim pojęciu) ręczniczkiem. No to mu dziergnęłam kocyk. Wymiary - 60 x 40 cm.
Brzegi obrobiłam kilkoma rzędami półsłupków w jaśniejszych odcieniach, wcześniej użytych w kocyku. Półsłupki wzięły dzianinę w ryzy, kąpiel i blokowanie ładnie ją ułożyły, jest ok.



W planach mam jeszcze podszycie kocyka cienkim polarem - za namową Antoniny kupiłam takowy w Jysku, jest to prawie biały, bardzo cieniutki i bardzo duży koc, kosztował jedyne 9 zł z malutkim okładem. Przypuszczam, że wystarczy mi go jeszcze do podszycia beżowo - brązowej narzuty.



Reasumując - mała rzecz, prosty drobiazg, a cieszy, bo udatny wielce:) Mąż też zadowolony.

Technicznie:
Włóczka - rozetti first class;
Szydełko - do kwadratów - nr 4, do półsłupków - nr 3.
Czas realizacji - około tygodnia, uwierzycie???
Taka pierdułka, a tyle zajęła mi czasu:)))

2. Czytanie.

Tym razem słuchanie - e-boki też się liczą, choć to nie e-booka słucham.
Słucham tego: langustanapalmie - plaster miodu.
Dziergam i słucham.
Zasłuchuję się.
Odtwarzam na nowo te fragmenty, które mnie gdzieś tam mocno poruszyły.
I z godziny na godzinę czuję, jak odżywam:)

Oczywiście do skandynawskich kryminałów, do medycznych i prawniczych thrillerów oraz książek życiem pisanych też wrócę - ale póki co siedzę na palmie:)))

P.S. Psinka dobrze. Bardzo dobrze. W sobotę ściągamy szwy:)