Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rios. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rios. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2011

Rios - moja nowa miłość:)

Jeśli chodzi o wełny... to jestem kochliwa - przyznaję!:)
I zdradzam:)))

Miękkość absolutna.
Oczka równiutkie jak w wojsku.
Otula, grzeje, pieści skórę, zdobi.
Moja nowa miłość - rios, proszę państwa, rios!

Wzór ten, klikamy. -  taki sam, jak w malinowej limie.
Wełna - malabrigo rios purpuras, kupiona u Tuptupa ( mam wieści z newslettera, że dziś na riosa jest superowa cena, warto rzucić okiem).

Moja nowa chusta, kolejna ukochana, kolory prawdziwe:






Przepiękna filcowa broszka od Mamoon - ta kobieta robi cuda z filcu, polecam!





Zbliżenie detali:


 

I to by było na tyle:)

Ściskam ciepło i mocno z samego centrum remontowej rozwałki, pierwszy raz w życiu ktoś robi nam cuda wianki, a my się tylko przyglądamy i pokazujemy palcem - co za uczucie!  A że ekipa cudna i swojska to zostaje tylko radość, że można tak mieć:) Na razie burzą i psują, niedługo zaczną już upiększać:)