Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2025

Jeszcze

trochę - tym razem - kolorowego, cudnego urlopu. W roli głównej kwiatki bratki:


i stokrotki:


Nasadziłam, niech rosną. Dzięki nim zrobiło się kolorowo i wesoło, cieszą oczy, bardzo cieszą. Drugą część bratków, stokrotek oraz prawie kwitnących już narcyzów posadziłam w innym miejscu, rozjaśniły rabatową rzeczywistość. Na tejże rabacie MCO posadził swego czasu tulipany, w innym miejscu rosną też hiacynty, zatem będzie kolorowo i będzie się działo:)

Jeszcze moje ukochane i ulubione drzewko, zdjęcie nie najlepsze, robione w pełnym słońcu. Araukaria chilijska, prezent od syna. Rośnie trzeci już rok, a lat ogółem ma chyba cztery. Na zimę opatulam ją grubą warstwą włókniny, daje radę nawet w mroźne dni. Obecnie ma około metra:


Urósł mi też ciekawy rozchodnik, nasiało się go mnóstwo nie wiem skąd. Póki co nie usuwam go, zobaczymy, jaką zrobi robotę.


Póki co to by było na tyle. Za chwilkę niedługą napiszę post z lekka archeologiczny. Życie czasem zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji. Albowiem kupiłam jeszcze cebule lilii, ale z powodów archeologicznych posadzić ich nie mogłam. Przywiozłam cebule do domu, posadzę je w lokalnym ogrodzie.

niedziela, 2 marca 2025

Widać, słychać i czuć!

Już prawie wiosna. Z dnia na dzień powoli odkrywa przed nami swoje oblicze:


To jeszcze jest właściwie oblicze przedwiośnia:


Niemniej za chwileczkę, za momencik...


Ze wszystkich pór roku chyba najbardziej nie lubię upalnego lata. Tak - zdecydowanie tak. Wiosną, jesienią i zimą po prostu mogę się ubrać lub rozebrać, latem nie mam gdzie uciekać, a temperatury powyżej 30 stopni osłabiają mnie i nie pozwalają żyć.

Jaką porę roku lubicie najbardziej? Jaka pora roku najbardziej Wam służy?

wtorek, 7 lutego 2012

Drobiazgi dwa

Dziergane "na szybko", zaraz znikną mi z oczu, więc wrzucam.
Ku pamięci - albowiem szary kwiatek lągł się był "pod szydełkiem", na gorąco - jak nie wrzucę to przepadnie gdzieś w czeluściach niebytu, a chciałabym go jeszcze kiedyś powtórzyć - może w innym wydaniu i innej kolorystyce.

Czerwień prawdziwa ta czerwieńsza, nie ta... różowsza:)
Wełna - lima, druty 3 mm, opaski robione w okrążeniach.










- A zrobisz mi kwiatek do opaski?
- A zrobię. Ma być na szydełku czy na drutach?
- ... Wiesz, ja nie odróżniam kwiatka na szydełku od kwiatka na drutach!

Kurtyna:)))

P.S. Pięknie dziękuje za imieninowe maile, sms-y i komentarze, w domu raz net jest, a raz się sypie, sypie się też ewidentnie mój komp, już pisałam - dobrze, że ja się jeszcze nie sypię, chyba... chyba, że o czymś nie wiem:)