nie wiem czy czekam Ludzie umieraja codziennie nie zawsze sprawiedliwa jest ta smierc poruszylo mnie to wszystko bardzo, wtedy teraz zyje swoim zyciem niezbyt latwym ostatnio pogorszyla mi sie empatia do calosci choc kazdemu z osobna czlowiekowi w zalobie wspolczuje z calego serca
Nie czekam, właściwie to myślę że nie ma jakiejś specjalnej prawdy. Samolot się rozbił nie pierwszy i nie ostatni raz. Po prostu... Ludzi mi żal jak setki innych ginących codziennie na polskich drogach. Denerwuje mnie wałkowanie tego tematu, gdyby to był samolot z tzw. szarakami to tego cyrku by nie było. Myśle sobie ja. Buźka
A ja drążę temat. Na nowo. I myślę, że jednak jest specjalna prawda. Zbyt wiele faktów na to wskazuje... Obejrzałam "Córkę". Obejrzałam "Testament". Obejrzałam "Anatomię upadku". Po tym, co widziałam nie mogę zwolnić się z myślenia...
Dzisiaj przypadkiem widziałam wieczorem jak spod Wawelu wyruszał marsz Gazety Polskiej. Wcześniej, a była ok. 19-tej, pod krzyżem katyńskim pod Wawelem, w sumie przypadkiem postałam z córką chwilę w zadumie. Ludzie różni bardzo podchodzili, mężczyzni ściągali nakrycia głów, dużo zagranicznych, jak zawsze u nas. Ludzie się pochylali, palili znicze i tak jak ja, przypadkowa akurat w tym czasie, chociaż mieszkam o rzut beretem, musieli pomyśleć. A wracając do marszu, zdziwiłam się, że jak dużo ludzi w nim szło, bardzo spokojnie. Czekających jest jak widać dużo, a myślę, że będzie coraz więcej. To mój pierwszy wpis u Ciebie. Myślę, że nie ostatni. Pozdrawiam Agnieszka
Jak to u mnie mówio, są tylko trzy prawdy 1. Ino prawda 2. Tyż prawda 3 Gówno prawda I tą ostatnią w tym przypadku nam serwują. Według mnie nie był to zamach tylko koncertowy pokaz głupoty i przełożenia polityki nad technikę. Nie powinni byli lądować w Smoleńsku ale "musieli", lotnisko powinno zostać zamknięte ale "kazano inaczej". Zapomniano o jednej prostej zasadzie. Na pokładzie samolotu rządzi pilot, a na lotnisku główny kontroler.
Hanka od mniości - cisłam w poprzedni ujkęd w Szklarskiej, warunki byli cudne. Planujem z Vi pocisną w Zieleńcu, sie okaże, co z tego będzie. Na Harrachov nie mam drużyny:(
Pani Kierowniczko, Zanim Pani mnie pobije, Pani zapyta jakiegokolwiek pilota cywilnego co by zrobił w sytuacji pilotów Tupolewa. Jeżeli są wątpliwości co do pogody i warunków na lotnisku pada komenda o zmianie miejsca lądowania i cześć. O godzinie 10:26:24 dowódca załogi, kapitan Arkadiusz Protasiuk powiedział: "W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść". Mimo to kontynuował lot. Po tych słowach dodał: "Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie". Człowiek wiezie 100 osób i ryzykuje, choć ma możliwość użycia lotniska zapasowego. Prosta analogia - wypadki naszych busów. Brawura kierowcy. Piloci cywilni przechodzą rygorystyczne szkolenia i są ciągle sprawdzani. Mają określone procedury, których MUSZĄ przestrzegać. W polskim wojsku...nie będę tego komentował. To nie była pierwsza tak poważna katastrofa. Można szukać PRAWDY, można, nawet trzeba. Ale proponuję sobie wyszukać hasła "Brzytwa Ockhama". Piloci mogli zapobiec narażeniu pasażerów na niebezpieczeństwo, mieli świadomość tego że ryzykują. No i wiadomo jak się skończyło. NIE POWINNI PRÓBOWAĆ LĄDOWAĆ.
15 komentarze:
Puki światem rządzi pieniądz i korporacje nie dowiemy się prawdy niezależnie od tego jaka ona jest :-( niestety.
ja też czekam, ale z coraz mneijsza nadzieją. Nie dowiemy sie prawdy o Sikorskim i tu też marne szanse. :(
Karolina ma rację...
nie wiem czy czekam
Ludzie umieraja codziennie
nie zawsze sprawiedliwa jest ta smierc
poruszylo mnie to wszystko bardzo, wtedy
teraz zyje swoim zyciem
niezbyt latwym ostatnio
pogorszyla mi sie empatia do calosci
choc kazdemu z osobna czlowiekowi w zalobie wspolczuje z calego serca
Nie czekam, właściwie to myślę że nie ma jakiejś specjalnej prawdy. Samolot się rozbił nie pierwszy i nie ostatni raz. Po prostu... Ludzi mi żal jak setki innych ginących codziennie na polskich drogach. Denerwuje mnie wałkowanie tego tematu, gdyby to był samolot z tzw. szarakami to tego cyrku by nie było. Myśle sobie ja. Buźka
A ja drążę temat.
Na nowo.
I myślę, że jednak jest specjalna prawda.
Zbyt wiele faktów na to wskazuje...
Obejrzałam "Córkę".
Obejrzałam "Testament".
Obejrzałam "Anatomię upadku".
Po tym, co widziałam nie mogę zwolnić się z myślenia...
A ja uważam,że to był to ZAMACH !!!!Oglądam słucham i jestem przekonana o słuszności mojej teorii!Nie jestem osamotniona !!!
Pozdrawiam serdecznie:)))
Może macie rację. Nie wiem. Dorka ty ciśniesz jeszcze na narty? Tam śnieg się nie topi już ?
Ja bym chciała a nie mogę :(
Dzisiaj przypadkiem widziałam wieczorem jak spod Wawelu wyruszał marsz Gazety Polskiej. Wcześniej, a była ok. 19-tej, pod krzyżem katyńskim pod Wawelem, w sumie przypadkiem postałam z córką chwilę w zadumie. Ludzie różni bardzo podchodzili, mężczyzni ściągali nakrycia głów, dużo zagranicznych, jak zawsze u nas. Ludzie się pochylali, palili znicze i tak jak ja, przypadkowa akurat w tym czasie, chociaż mieszkam o rzut beretem, musieli pomyśleć. A wracając do marszu, zdziwiłam się, że jak dużo ludzi w nim szło, bardzo spokojnie. Czekających jest jak widać dużo, a myślę, że będzie coraz więcej.
To mój pierwszy wpis u Ciebie. Myślę, że nie ostatni. Pozdrawiam Agnieszka
A co powiesz na to? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13713757,Wybuch__czy_sztuczna_mgla__Jak_zmienia_zdanie_Anita.html#Cuk
Jak to u mnie mówio, są tylko trzy prawdy
1. Ino prawda
2. Tyż prawda
3 Gówno prawda
I tą ostatnią w tym przypadku nam serwują.
Według mnie nie był to zamach tylko koncertowy pokaz głupoty i przełożenia polityki nad technikę.
Nie powinni byli lądować w Smoleńsku ale "musieli", lotnisko powinno zostać zamknięte ale "kazano inaczej". Zapomniano o jednej prostej zasadzie. Na pokładzie samolotu rządzi pilot, a na lotnisku główny kontroler.
Zoisyte - masz w dzióp!
Przy pierwszym kontakcie, znaczy odliczaj dni.
Chlasnę jak nic!!!
Babie nie oddasz, boś gentleman:D
Vi - idem sprawdzać linka.
Hanka od mniości - cisłam w poprzedni ujkęd w Szklarskiej, warunki byli cudne. Planujem z Vi pocisną w Zieleńcu, sie okaże, co z tego będzie. Na Harrachov nie mam drużyny:(
Aga i Nitki - szukam i drążę. Mam nadzieję, że wydrążę. A jak nie to przynajmniej będę wiedziała, że się starałam.
Zależy mi albowiem.
Na PRAWDZIE.
Pani Kierowniczko,
Zanim Pani mnie pobije, Pani zapyta jakiegokolwiek pilota cywilnego co by zrobił w sytuacji pilotów Tupolewa.
Jeżeli są wątpliwości co do pogody i warunków na lotnisku pada komenda o zmianie miejsca lądowania i cześć.
O godzinie 10:26:24 dowódca załogi, kapitan Arkadiusz Protasiuk powiedział: "W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść". Mimo to kontynuował lot. Po tych słowach dodał: "Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie".
Człowiek wiezie 100 osób i ryzykuje, choć ma możliwość użycia lotniska zapasowego.
Prosta analogia - wypadki naszych busów. Brawura kierowcy.
Piloci cywilni przechodzą rygorystyczne szkolenia i są ciągle sprawdzani. Mają określone procedury, których MUSZĄ przestrzegać.
W polskim wojsku...nie będę tego komentował.
To nie była pierwsza tak poważna katastrofa.
Można szukać PRAWDY, można, nawet trzeba.
Ale proponuję sobie wyszukać hasła "Brzytwa Ockhama". Piloci mogli zapobiec narażeniu pasażerów na niebezpieczeństwo, mieli świadomość tego że ryzykują. No i wiadomo jak się skończyło. NIE POWINNI PRÓBOWAĆ LĄDOWAĆ.
Prześlij komentarz
Dobrze, że jesteś :)